Rowerowa przygoda przez Kurpie – Rajd do Bram Mazur za nami!

„To była męka! Ale… jadę za rok!” – w tym jednym zdaniu można zamknąć emocje, które towarzyszyły uczestnikom II edycji Rajdu do Bram Mazur. W ostatni weekend sierpnia, 29 i 30 sierpnia, Pułtusk ponownie stał się miejscem wyjątkowego spotkania miłośników kolarstwa, historii i aktywnego odkrywania Mazowsza.

Tegoroczny Rajd do Bram Mazur przyciągnął około 300 uczestników. To aż o 100 osób więcej niż podczas pierwszej edycji. Na zawodników czekały cztery wymagające trasy szosowe i gravelowe. Dodatkowo przygotowano także około 40-kilometrowy Mini Rajd dla rodzin.

Rajd do Bram Mazur – cztery trasy i setki kilometrów przygody

Start rajdu odbył się 29 sierpnia o godzinie 7.00. Zawodnicy wyruszyli znad Narwi, z miejskiej przystani w Pułtusku. Następnie czekały na nich malownicze, ale wymagające trasy prowadzące przez Mazowsze i Kurpie.

Uczestnicy mogli wybrać jeden z czterech dystansów:

  • Gravel 125 km – „Szutrowa Przygoda w ostępach Puszczy Kurpi Białych”,
  • szosa 170 km – „Szosowy Ślad Historii: Propagandowy Bieg do Granicy Niemieckiej”,
  • Gravel 250 km – „Szutrowy Szlak Kurpiowskich Wrót”,
  • szosa 300 km – „Szosowa Epopeja – Wielka Straż Północy”.

Co ważne, trasy nie były jedynie sportowym wyzwaniem. Prowadziły przez miejsca związane z historią i krajobrazem północnego Mazowsza oraz Kurpi Białych.

Historia przedwojennego kolarstwa wróciła do Pułtuska

Rajd do Bram Mazur nawiązuje do jednej z ciekawszych kart historii regionalnego kolarstwa. Inspiracją dla współczesnego wydarzenia był przedwojenny „Bieg propagandowy do granicy niemieckiej”.

Wyścig odbywał się w latach 1930–1938. Kolarze pokonywali trasę Pułtusk – Chorzele – granica Prus Wschodnich – Pułtusk. Na starcie pojawiali się najlepsi polscy zawodnicy tamtych czasów.

Szczególne miejsce w historii wydarzenia zajmowała brama ustawiana w Chorzelach. Widniał na niej napis „Witajcie nam u bram Mazurów”. To właśnie do niej nawiązuje nazwa współczesnego rajdu.

Podczas tegorocznej edycji organizatorzy również zadbali o symboliczne nawiązanie do tej tradycji. Piotr „Pietras” Jaszczułt poprowadził pierwszy peleton na rowerze udekorowanym polnymi kwiatami. Był to prosty, ale bardzo wymowny ukłon w stronę przedwojennej historii Pułtuska.

Deszcz, piach i błoto, czyli prawdziwa rowerowa przygoda

Tegoroczny Rajd do Bram Mazur nie należał do najłatwiejszych. Zwłaszcza na trasach gravelowych zawodnicy musieli zmierzyć się z wymagającymi warunkami.

Deszcz szybko zmienił szutrowe odcinki w błotniste drogi. Piach dodatkowo utrudniał jazdę. Mimo to uczestnicy nie tracili ducha walki.

Szymon Ostromecki, który ukończył trasę jako drugi, podkreślał, że pogoda i trudniejsze fragmenty mocno testowały zawodników. Jak przyznał na mecie, w pewnym momencie „siadł mental”. Jednak spojrzenie na licznik i świadomość, że do mety jest coraz bliżej, pozwoliły mu wrócić do rytmu.

Podobnych historii było znacznie więcej. Na mecie pojawiały się zmęczone, zabłocone i przemoknięte załogi. Jednocześnie niemal każdej z nich towarzyszył uśmiech i deklaracja powrotu za rok.

„To była męka! Jadę za rok!” – takie słowa najlepiej pokazują atmosferę tegorocznego rajdu.

Kurpiowskie smaki dodały energii

Rowerowa przygoda to jednak nie tylko kilometry. Ważnym elementem wydarzenia były także lokalne tradycje i smaki.

Na punktach żywieniowych uczestnicy mogli spróbować kurpiowskich specjałów. Dla wielu zawodników były one doskonałym paliwem przed kolejnymi kilometrami.

Tomasz, jeden z uczestników rajdu, zwracał uwagę nie tylko na trudne warunki pogodowe. Docenił również organizację oraz trasę prowadzącą przez Kurpie Białe. Szczególnie zapamiętał lokalne jedzenie, krajobrazy i wspólne pokonywanie trasy z kolegami.

Jak podkreślał, właśnie ta wspólna droga była jedną z największych wartości całego wydarzenia.

Mini Rajd do Bram Mazur dla całych rodzin

Organizatorzy pomyśleli także o osobach, które nie planowały pokonywać 170, 250 czy 300 kilometrów.

Dlatego w ramach wydarzenia odbył się Mini Rajd do Bram Mazur. Około 40-kilometrowa trasa prowadziła przez malownicze tereny Kurpi Białych. Tym razem liczyły się przede wszystkim spokojna jazda, krajobrazy i wspólnie spędzony czas.

Uczestnicy mogli zatrzymać się na pit stopach i odpocząć. Na mecie czekały natomiast pamiątkowe medale oraz ciepły posiłek.

Dzięki temu Rajd do Bram Mazur stał się wydarzeniem dla całych rodzin. Każdy mógł znaleźć odpowiedni dla siebie sposób na rowerowe odkrywanie regionu.

Rowerowe Miasteczko w Pułtusku

Rajdowi towarzyszyło również Rowerowe Miasteczko „Rajdowa Meta po Kurpiowsku”. Była to przestrzeń przygotowana zarówno dla zawodników, jak i mieszkańców oraz turystów odwiedzających Pułtusk.

Dzięki temu wydarzenie wyszło poza samą trasę. Rowerowa atmosfera była obecna w mieście przez cały weekend.

Rajd do Bram Mazur łączy sport, historię i turystykę

Druga edycja wydarzenia pokazała, że turystyka rowerowa na Mazowszu ma ogromny potencjał. Rajd pozwala bowiem połączyć aktywność fizyczną z poznawaniem historii oraz lokalnego dziedzictwa.

Jednocześnie wydarzenie integruje ludzi, którzy przyjeżdżają do Pułtuska z różnych części Polski. Łączy ich pasja do rowerów, ale także chęć odkrywania nowych miejsc.

Właśnie dlatego Rajd do Bram Mazur jest czymś więcej niż przejazdem z punktu A do punktu B. To wymagająca przygoda, spotkanie z historią i okazja do poznania wyjątkowych krajobrazów północnego Mazowsza i Kurpi.

Do zobaczenia na III edycji Rajdu do Bram Mazur

Za organizacją wydarzenia stoi cały zespół osób zaangażowanych w rozwój turystyki rowerowej w regionie. Głównym organizatorem było Stowarzyszenie Pułtuskie Kolarstwo Przygodowe, na czele z Piotrem „Pietrasem” Jaszczułtem i Sebastianem „Sebą” Zduńczykiem.

W organizację wydarzenia zaangażowali się również Pułtuskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne oraz Eco Pułtusk & Plus.

Partnerem wydarzenia była Mazowiecka Regionalna Organizacja Turystyczna.

Organizatorzy już zapowiadają kolejną edycję. Wszystko wskazuje więc na to, że rowerowa rodzina ponownie spotka się w Pułtusku.

Do zobaczenia na starcie III Rajdu do Bram Mazur!

Lokalizacja

© 2026 - Mazowsze.travel